I o co tyle hałasu?

//Profesor Ewa Kuryłowicz oskarżyła miasto o narażanie jej na niedogodności związane z funkcjonowaniem „Cudu nad Wisłą”. Dziś sąd oddalił jej pozew.//

Współtwórczyni jednej z najbardziej znanych pracowni architektonicznych mieszka w apartamentowcu nieopodal BUWu. Wniosła sprawę do sądu, bo uznała, że hałas dochodzący z pobliskiego klubu nie pozwala jej normalnie funkcjonować. Również dokuczliwe są pozostałości po gościach imprez nad rzeką – odór moczu czy walające się po okolicy śmieci.

Sąd oddalił pozew Kuryłowicz przeciwko miastu. Uznał go za bezpodstawny, bo sezonowy klub teraz nie działa. I co lepsze – działać już nie będzie, o czym wiadomo od dawna. Trwa bowiem długo oczekiwana budowa bulwarów.

Pytanie więc po co w ogóle ten pozew było składać? By zabezpieczyć się, bo po remoncie nad rzekę ma na dobre wrócić życie towarzystwie?

Rozumiem oczywiście niezadowolenia Kuryłowicz, bo sama mieszkam w centrum, a pod moim oknem (znacznie, znacznie bliżej niż Cud od powiślańskich bloków) działa klub bilardowy, który regularnie serwuje nam karaoke do białego rana. Wiem, że jest to uciążliwe.

Wiem też jednak, że to co działo się w Cudzie, to tylko namiastka możliwości, jakie daje Wisła. Czas je wykorzystać, a nie tworzyć tu kolejną „warszawską Starówkę”, która zamiera punkt 22, bo tak życzą sobie mieszkańcy. Z utęsknieniem czekam na nowe bulwary. Ich remont ma się zakończyć za dwa lata.

Oby tylko nie był traktowany po macoszemu tak, jak strona mająca go wspierać – wislawarszawa.pl…

ZDJĘCIE: Wisła 1974 r., fot. G. Rutowska. Ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: